Posty

Wyświetlam posty z etykietą przypowieści

Jezus nie mówił o ludzkiej sprawiedliwości płacowej.

Obraz
W człowieku tkwi głęboko zakorzeniony zmysł pewnej „zapobiegliwości” materialnej. Nawyk szacowania swoich działań i decyzji pod kątem swoich teraźniejszych i przyszłych możliwych do przewidzenia potrzeb, analizowania i przewidywania skutków zmian sytuacji zewnętrznej dla sytuacji własnej. Najczęściej chodzi o bieżący lub przyszły zysk materialny, a jeśli nie – to o takie wartości jak pozycja, honory, stanowisko – które i tak mają w konsekwencji prowadzić do zysku materialnego w określonej, niezbyt odległej przyszłości, gdy swoje bezpieczeństwo, swoją wolność – człowiek utożsamiał z pozycją materialną, majętnością, posiadanymi zasobami i możliwościami ich gromadzenia. Celowo nie używam tu określeń wartościujących takich jak „wyrachowanie”, aby uniknąć ich pejoratywnego składnika znaczeniowego; nie chodzi tu zresztą przecież o coś nagannego. Wbrew pozorom jest to zjawisko na tyle powszechne, iż uznajemy je za coś naturalnego; tym chętniej,  gdy uznać, iż jest to do pewnego stopni...

Dlaczego Jezus nauczał używając podobieństw, czyli przypowieści?

Obraz
Ewangelia jest piękna i barwna od wypowiadanych przez Jezusa przypowieści, zwanych też słusznie podobieństwami, od greckiego określenia „parabole”. Jednak tu wręcz narzuca się pytanie: dlaczego Jezus używał takiego sposobu wypowiedzi, przemawiając do tłumów? Dziś jest to dla nas oczywiste w odniesieniu do współczesności; Mówimy tak czasem dla ułatwienia zrozumienia przez słuchaczy. Jeśli wypowiadamy się o jakimś trudnym, abstrakcyjnym zagadnieniu, używamy jakiegoś prostszego przykładu, porównania do sytuacji powszechnie znanej i rozumianej, po to by przez analogię odnieść to do zagadnienia bardziej skomplikowanego, trudniejszego do wyobrażenia sobie, nie związanego z codzienną praktyką – a takie przecież były dla słuchaczy Jezusa wszelkie wieści o nadchodzącym Królestwie Bożym i jego prawach. Używamy dziś paraboli by ułatwić słuchaczom zrozumienie tego co mamy im do przekazania, ale w przypadku Ewangelii np. Łukasz pisze: „... I pytali Go uczniowie, co znaczy to podobieństwo [o...

"Drzewo poznaje się po owocach; ... bo czyż zbierają winogrona - z ciernia, albo z ostu – figi?”

Obraz
Jeżeli napotkasz kiedyś przechodzącą obok ciebie jasną, cudowną istotę w przepięknych świetlistych szatach, z pięknymi skrzydłami u ramion i promieniejącą złotem aureolą nad głową; postać o pięknych oczach i łagodnym spojrzeniu pełnym mądrości i zrozumienia; o postawie wyrażającej dobroć i miłość – w żadnym wypadku nie idź za nią! To bardzo niebezpieczne! Pójdź wtedy raczej w kierunku przeciwnym; w tę stronę – z której ta istota tu przybyła, skąd nadeszła. Jeśli tam napotkasz wielu ludzi bardzo smutnych, strapionych, cierpiących; wielu ludzi o oczach pełnych łez; osamotnionych, ludzi pozbawionych nadziei, bardzo biednych, nieszczęśliwych, samotnych, zdradzonych, rozczarowanych, opuszczonych – bądź pewien, że tą mijającą cię istotą nie był Anioł. Wręcz przeciwnie. Choćby nie wiem, jak bardzo piękne były jego szaty, łagodne jego spojrzenie i urocze skrzydła – to z pewnością nie był Anioł. Spróbuj wtedy naprawiać zło, które ona wyrządziła. Jeśli natomiast spotkasz tam ludzi szczęśl...