Czemu...

Nie wiem czemu – O, Mój Panie
ocaliłeś mnie z topieli,
chociaż jeszcze nie wiedziałem
że mam Ciebie o to prosić.
I wyrwałeś z rąk bandytów,
ochroniłeś przed chorobą,
zginąć mi nie dałeś w ogniu –
chociaż jeszcze Cię nie znałem...

Czemu mnie – Panie – ocalasz
codziennie, w każdej godzinie
od tak wielu niebezpieczeństw
o których nawet nic nie wiem?
Mnie, tak bardzo niegodnego,
tak słabego, leniwego,
ulegającego zachciankom –
jak tylko potrafi człowiek.

Do czego mnie przeznaczyłeś
w nieomylnych swoich planach!
Cóż takiego mam uczynić,
by wypełnić Twoją wolę?
Tak bardzo pragnę poznać
Twe nieodgadnione zamiary.
Chcę im się podporządkować,
chociaż mam tak mało wiary,

Choć się coraz bardziej boję,
że znów nie zdam egzaminu
z mej miłości i nadziei,
posłuszeństwa i pokory.

O Panie, proszę – pomóż mi!


Paweł Antoni Baranowski

Komentarze

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:

Wiersz Cypriana Kamila Norwida „Dziecko i krzyż”.

Sens proroctwa proroka Izajasza

Jezusowa przypowieść o robotnikach w winnicy.