Jezus z Betlejem, zwany Nazarejczykiem

Wiadomo było ze starych ksiąg prorockich, że Mesjasz gdy nadejdzie, pojawi się w Mieście Dawidowym, czyli w Betlejem w Judei, w którym Król Dawid mieszkał i w jego rodzie. Potwierdził to też Zachariasz prorokując po narodzinach swego syna - Jana, gdy nadał mu zapowiedziane przez Anioła imię i odzyskał po tym mowę.

Wiedzieli to kapłani, faryzeusze i "Uczeni w piśmie", jednak wśród ludu powszechne było przekonanie z ksiąg prorockich, że "... gdy przyjdzie Mesjasz - nikt nie będzie wiedział skąd on jest!". Co ciekawe, ta przepowiednia dokładnie się przecież wypełniła, tyle że bez ich wiedzy i zrozumienia.

Uważano powszechnie że Jezus był z Nazaretu w Galilei, ale przecież nie było to prawdą w rozumieniu ówczesnych zwyczajów i tradycji; każdy "był" z miejsca w którym się urodził i skąd wywodził się ród jego przodków, dlatego właśnie po ogłoszeniu przez Cezara spisu ludności - wszyscy udawali się z miejsca aktualnego zamieszkania do swojego miasta rodzinnego by tam "dać się spisać".
A miastem rodzinnym dla Józefa który mieszkał w Nazaret - było właśnie Betlejem, gdyż był on potomkiem Króla Dawida; dlatego po ogłoszeniu przez Cezara Augusta spisu powszechnego, zabrał ciężarną Marię i udał się do Betlejem na spis. Tam też - z braku miejsca w gospodach - w stajence narodził się Jezus.
Z Betlejem, ostrzeżony przed prześladowaniami, Józef udał się wraz z Marią i Dzieciątkiem do Egiptu i dopiero po jakimś czasie (kilka lat?) powrócił do Nazaretu, gdzie miał dom, krewnych i pracę. Prawdopodobnie w późniejszych latach nikt już nie pamiętał całej tej historii.
Tym bardziej, że w czasie ich nieobecności umarła Anna, matka Marii a historią narodzenia Jezusa też chyba nie dzielono się chętnie, by nie wracać do sprawy cudownego poczęcia, które byłoby początkowo zapewne wielkim problemem religijnym i moralnym a nawet intelektualnym dla Żydów z Nazaretu.

Zapowiedzi Proroków wypełniły się więc w całości; Jezus Mesjasz narodził się w rodzie Króla Dawida (przez wzgląd na Józefa) i w jego mieście rodzinnym Betlejem, ale też później "nikt nie wiedział skąd jest" bo wszyscy byli przekonani, że jest z Nazaretu Galilejskiego, gdzie się wychowywał.
Skoro mieszkał tam przez niespełna 30 lat, dorastał, uczył się w Synagodze i w warsztacie ojca - kojarzono go z Nazaret jako miastem urodzenia, miejscem sprzecznym z proroctwami, co było dla głupców dowodem, że On "nie jest Mesjaszem". Tak spełniło się proroctwo: nikt nie wiedział, skąd On jest!

Dziś niestety nadal pokutuje taka zbitka słowna "Jezus z Nazaretu" - sprzeczna z rzeczywistością ukazaną w Ewangelii, a powinno się mówić; Jezus z Betlejem Judzkiego.
Jezus był więc z Nazaretu w tym sensie, że było to Jego miasto dzieciństwa, młodości, życia rodzinnego, dlatego taka identyfikacja jest prawidłowa w sensie ludzkim, ale ja mam na myśli jedynie  sprawę jego identyfikacji jako Mesjasza przez faryzeuszy i uczonych w piśmie a za ich przykładem - przez lud.
Uważali, jak pisze Ewangelista Jan, że "gdy przyjdzie Mesjasz nikt nie będzie wiedział skąd on jest", ale nie wiedzieli o tym, że to właśnie oni w rzeczywistości nie wiedzą skąd jest Jezus; to co "wiedzą" - wiedzą błędnie sądząc po pozorach i na tej podstawie zaprzeczają jego pochodzeniu i jego misji a nawet każdemu Jego słowu.

Tak na marginesie: formuła osnowy wyroku "INRI" napisana w trzech językach - pochodziła od prokuratora Poncjusza Piłata, który to sam napisał na tabliczce z osnową wyroku, umieszczanej na krzyżu skazanego na ukrzyżowanie, nie pytając nawet tych Żydów, którzy Jezusa przed nim oskarżali i wręcz - mimo ich protestów, więc nie jest ona "uświęcona", a jeśli - to najwyżej tradycją.


Komentarze

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:

Wiersz Cypriana Kamila Norwida „Dziecko i krzyż”.

Sens proroctwa proroka Izajasza

Jezusowa przypowieść o robotnikach w winnicy.