Sens proroctwa proroka Izajasza

Jezus, rozmawiając z faryzeuszami i odpierając ich zarzut o lekceważenie tradycji, przytoczył im odpowiedni fragment z Księgi Proroka Izajasza:

Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi."


Zarzucał obłudnikom, że gotowi są nawet unieważniać przykazania Boże, by narzucić ludowi przez siebie wymyślone i dla siebie korzystne zasady.

Dziś także mamy nadal ludzkie wymysły zwane dla niepoznaki "tradycją", które pewni ludzie potrafią nawet przeciwstawiać słowom Jezusa z Ewangelii, pomimo ich jaskrawej sprzeczności. Zastanawia, na ile słowa Izajasza dotyczą nas, współczesności. Bo cóż jest sentencją tego proroctwa; że odejście od nauki Jezusa powoduje nieskuteczność modlitw, pozorność wiary, czyniąc z niej raczej jakiś interes, teatr, obyczaj, coś wygodnego i opłacalnego dla ludzi.

Pytanie jest, czy tzw. "zwyczajny" człowiek, ten "maluczki" odpowiada za to, co robi - zgodnie z narzuconym mu przykładem Kościoła, ale niezgodnie z Ewangelią. Czy to nie jest sprawa indywidualnej relacji i odpowiedzialności? Wszak Jezus w przypowieści o sługach mówił, że ten sługa który znał polecenia pana a zrobił inaczej - zasłużył na wielką chłostę, a ten który nie znał tych poleceń i też zrobił źle - na małą chłostę. Jezus nie powiedział, że ten drugi całkiem będzie uniewinniony.

Wynika ze słów Izajasza, że kultywowanie tradycji wymyślanych przez ludzi a przypisywanych chrześcijaństwu i nauce Jezusa jest obarczone wielkim ryzykiem, że będzie nieskuteczne; że w chwili sądu będzie bezwartościowe, niezależnie od tego jak wiele wysiłku ktoś wkładał w codzienne rytuały, modlitwy i jak wielką miłość - w swojej wyobraźni - miał dla Jezusa.

Komentarze

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:

Wiersz Cypriana Kamila Norwida „Dziecko i krzyż”.

Jezusowa przypowieść o robotnikach w winnicy.