Tak blisko...
Dlaczego tak bardzo cierpię. Odczuwam tak wielką samotność; Przecież z własnej woli oddalam się od ludzi, od absurdu codziennych problemów. Podświadomie stwarzam przepaść pomiędzy mną a tłumem, lecz nie potrafię uwierzyć, że przecież Ty jesteś tak blisko! Jak mała iskierka nieba wewnątrz mojego serca, troskliwy i kochający, jesteś świadkiem mych poczynań. Dajesz mi prawo do błędów, cierpliwie czekając, aż wreszcie dorosnę do dziecięcej szczerości i wyciągnę ręce – wołając: O Panie! Proszę, pomóż mi ! Paweł Antoni Baranowski Fot. Paweł Antoni Baranowski

Komentarze
Prześlij komentarz