Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2024

Ostatnia szansa

Obraz
Kiedy już dojdą kresu dnie a noc się mrokiem wiecznym stanie, i lęk – jak chmur pożaru łuna zaleje niebo ogniem krwistym, Słońce – jak czarny wór bezdenny pochłonie trzecią Ziemi część. I – jaki śmiertelna rana – Księżyc krwi swej palące rzuci krople, by obmyć brudu ślad z błękitu. Tętentem Czworga - strach dojrzeje. W okrąg się złączy dziejów bieg... Wówczas powrócą tu – kamieniem Me prośby ciche, niespełnione, z żalu nieutulonego – gorzkie. Modlitwy moje, te niegodne by ich wysłuchał Pan Najwyższy, ciężkie rozpaczą beznadziejną spadną na ziemię morzem łez. I szansą by u kresu chwili, W świata ostatnim życia mgnieniu Ci – co nie widzą – zobaczyli! By zrozumieli ci – co winni! Paweł Antoni Baranowski Fot. Paweł Antoni Baranowski

"Drzewo poznaje się po owocach; ... bo czyż zbierają winogrona - z ciernia, albo z ostu – figi?”

Obraz
Jeżeli napotkasz kiedyś przechodzącą obok ciebie jasną, cudowną istotę w przepięknych świetlistych szatach, z pięknymi skrzydłami u ramion i promieniejącą złotem aureolą nad głową; postać o pięknych oczach i łagodnym spojrzeniu pełnym mądrości i zrozumienia; o postawie wyrażającej dobroć i miłość – w żadnym wypadku nie idź za nią! To bardzo niebezpieczne! Pójdź wtedy raczej w kierunku przeciwnym; w tę stronę – z której ta istota tu przybyła, skąd nadeszła. Jeśli tam napotkasz wielu ludzi bardzo smutnych, strapionych, cierpiących; wielu ludzi o oczach pełnych łez; osamotnionych, ludzi pozbawionych nadziei, bardzo biednych, nieszczęśliwych, samotnych, zdradzonych, rozczarowanych, opuszczonych – bądź pewien, że tą mijającą cię istotą nie był Anioł. Wręcz przeciwnie. Choćby nie wiem, jak bardzo piękne były jego szaty, łagodne jego spojrzenie i urocze skrzydła – to z pewnością nie był Anioł. Spróbuj wtedy naprawiać zło, które ona wyrządziła. Jeśli natomiast spotkasz tam ludzi szczęśl...

Jedyny sens

Obraz
Zanurzony po uszy w chaosie świata, zaślepiony swoimi przekonaniami, upodlony bezsilnością, samotnością otruty, wymachując bezradnie swoim brakiem zgody na całe zło i niesprawiedliwość –  jak dziecięcą, drewnianą szabelką, wiem, że Ty jesteś! Panie; Ty jesteś odpowiedzią na wszystkie pytania, ukojeniem krzywd nieprzemijalnych – krzyczących bezgłośnie aż do końca, ostateczną barierą dla zła, rozliczeniem wszelkich win, sprawiedliwością – wyśmianą przez pysznych, ostoją prawdy, która jest w Tobie, i dlatego bojaźliwie odrzucony przez głupców... Jesteś jak Gwiazda Północna dla żeglarzy. W oceanie bezsensu – jedyną nadzieją. Jedynym i niezaprzeczalnym sensem. O, Panie!  Proszę, pomóż mi! Paweł Antoni Baranowski Fot. Paweł Antoni Baranowski

Święte słowa...

Obraz
(... ) Człowiek jest sobą poprzez wewnętrzną prawdę. Jest to prawda sumienia, odbita w czynach. W tej prawdzie każdy człowiek jest zadany samemu sobie. Każde z tych przykazań, które wymienia z przekonaniem młody rozmówca Chrystusa, każda zasada moralności, jest szczególnym punktem, od którego rozchodzą się drogi ludzkiego postępowania, a przede wszystkim drogi sumień. Człowiek idzie za prawdą tutaj wyrażoną, którą równocześnie dyktuje mu sumienie, albo też postępuje wbrew tej prawdzie. W tym miejscu zaczyna się istotny dramat, tak dawny jak człowiek. W punkcie, który ukazuje Boże przykazanie, człowiek wybiera pomiędzy dobrem a złem. W pierwszym wypadku — rośnie jako człowiek, staje się bardziej tym, kim ma być. W drugim wypadku — człowiek się degraduje. Grzech pomniejsza człowieka. Czy tak nie jest? Rozejrzyjcie się wokoło! Popatrzcie po środowiskach bliższych i dalszych! Czy tak nie jest? Mówi się, i słusznie - o prawach człowieka. Podkreśla się, zwłaszcza w naszej epoce, ...

Jezusowe nauczanie zwane "błogosławieństwami na górze"; kilka uwag do rozważenia.

Obraz
Jezus wszedł na wzniesienie. Otoczyli Go uczniowie oraz wielki tłum stojący niżej a On zaczął ich nauczać; wygłosił tam kilka błogosławieństw. Współczesna interpretacja jednak wypacza nieco sens tego wydarzenia i słów Nauczyciela. Jezus przecież nie mówił tam: błogosławię "takich to a takich" i w tym sensie to nie były "błogosławieństwa". Jezus tam wówczas przypomniał słuchajacym go, co jest dobre a co złe z punktu widzenia Królestwa Bożego, z perspektywy jednak diametralnie odmiennej od powszechnego sposobu myślenia zgromadzonych tam ludzi. Cóż jednak znaczy "błogosławiony"? To ktoś szczęśliwy, ale szczęściem związanym z posiadaną racją moralną, niekoniecznie "szczęśliwy" w obiegowym rozumieniu materialnym, fizycznym. To znane wersy Ewangelii. Można je jednak rozumieć na dwa sposoby i warto to zauważyć. Jeśli Jezus mówi, że "błogosławieni (są) miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" to oznacza, że pochwala ludzi miło...

Tak blisko...

Obraz
Dlaczego tak bardzo cierpię. Odczuwam tak wielką samotność; Przecież z własnej woli oddalam się od ludzi, od absurdu codziennych problemów. Podświadomie stwarzam przepaść pomiędzy mną a tłumem, lecz nie potrafię uwierzyć, że przecież Ty jesteś tak blisko! Jak mała iskierka nieba wewnątrz mojego serca, troskliwy i kochający, jesteś świadkiem mych poczynań. Dajesz mi prawo do błędów, cierpliwie czekając, aż wreszcie dorosnę do dziecięcej szczerości i wyciągnę ręce – wołając: O Panie! Proszę, pomóż mi ! Paweł Antoni Baranowski Fot. Paweł Antoni Baranowski

Kryzys Kościoła

Obraz
Przeciętni ludzie, świadomi swoich słabości, chcą w prezbiterze czyli tzw. "księdzu" widzieć potwierdzenie, iż można być takim jak to zalecał Jezus w swoim nauczaniu a potem Ewangeliści w Dobrej Nowinie oraz apostołowie w swoich listach apostolskich; widzieć potwierdzenie, że to w ogóle jest możliwe i dlatego jest sens „starać się”, walczyć o siebie – ze sobą samym, czy też może z Synem Zatracenia – panem i gospodarzem, tego świata – jak go nazywał Jezus. Jeśli natomiast widzą w księdzu chciwca, oszusta, obłudnika, mąciciela wywołującego konflikty, plotkarza, pijaka, dziwkarza, hazardzistę ulegającego zachciankom i uciechom tego świata, lenia korzystającego ze swojego statusu w celu zapewnienia sobie łatwego i sytego życia na koszt parafian… jeśli widzą takiego księdza – gorszą się. Czują się oszukani, odchodzą z kościoła lub unikają udziału w życiu parafii i często nawet udziału w obrządkach religijnych. Nie twierdzę że są to częste przypadki w takiej swojej sk...

O Panie! Proszę - pomóż mi!

Obraz
Jedynie Ty – O, Panie Jesteś godny osądzać Skutki moich uczynków, Pragnienia mego serca I prawość myśli moich. Jesteś jedynym źródłem, Więc wszystko wiesz o wszystkim, Bo nie ma na tym świecie Ani na żadnym innym Nic skrytego przed Tobą. Ty przecież jesteś wzorem. Słupem granicznym prawdy. Linią światła granicy Pośród bezkresu nocy Będącej Twoim dziełem. Jesteś głosem szepczącym, Pouczającą radą, Opieką przyjacielską, Myślą oświecającą – Dla szukających prawdy. Dla zadufanych w sobie, Zazdrosnych i zuchwałych, Jesteś – niewysłowioną, Niezgłębioną zagadką. Jasnością nieprzystępną. Dla wszystkich serc najczystszych Panem, lecz jednocześnie Najlepszym przyjacielem; Obiektem uwielbienia, Ale też – wielbicielem. Ty tylko jesteś znawcą Bezstronnym, sprawiedliwym, Życzliwym i nieomylnym, Więc najlepiej uczynię Podporządkowując się Tobie. Wiesz przecież, czego pragnę I słyszysz o czym myślę, Bo – nie będąc stronniczym – Troszczysz się jednakowo ...

Usprawiedliwienie

Obraz
Nie, nie! Ja – dziękuję! Stanowczo Nie potrzebuję Punktów dodatkowych Za pochodzenie Od małpy. Obarczony tęsknotą, Samotnością otruty – Szukam bezustannie Daremnym pragnieniem Zrozumienia Uczucia Aprobaty. Oszukany urodzeniem Błądzę bez celu – Odtrącony podle. Na oślep idę Myślami szepcząc Nienarodzonych wierszy Słowa niezliczone. Czy będą one Wystarczającym dowodem. Jak hasło dostępu? Modlitwa? Usprawiedliwienie? Zaklęcie? Przeklęcie! Człowiekiem jestem... Na pewno! Jestem człowiekiem ... jeszcze... Panie, odsuń ode mnie ten kielich. Błagam Cię; Pomóż mi. Choć nie – co ja, Ale – co Ty! Fot. Paweł Antoni Baranowski